Teraz jest So 24 sie, 2019

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N 20 lut, 2011 
Offline

Dołączył(a): Cz 08 paź, 2009
Posty: 38
Lokalizacja: Poznań
Wiem,ze będzie we Wrześni, ale ponieważ jestem zachwycona nowa płytą chce tez pojechać do Berla. Po pierwsze dlatego,że nigdy za wiele AV,a po drugie podejrzewam,ze we Wrzesni odwala pańszczyzne tak jak 3 lata temu w Manuakturze. No i zagrają u siebie w domu, to licze na jakieś extrasy. Czy ktos jeszcze się wybiera? :?:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 20 lut, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 08 wrz, 2007
Posty: 601
Lokalizacja: Cosmopolitan
Moze ja ? Jeszcze nie wiem .Jak zjade do domu ok.Marca to pomysle i dam znac.

Pozdro. :|

_________________
For a Million Years they Dream before they open up their eyes again - Remember Me !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 21 lut, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 04 wrz, 2007
Posty: 257
Lokalizacja: Szczecin
Ja biorę pod uwagę ten termin, do Wrześni jeszcze daleko, poza tym tak jak piszesz, na własnym podwórku mogą dać super koncert.

_________________
... but you are always on my mind,
no matter where you go or stay ...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 21 lut, 2011 
Offline

Dołączył(a): Cz 08 paź, 2009
Posty: 38
Lokalizacja: Poznań
Trzeba się streszczać, bo na koncert OMD w listopadzie miesiąc przed nie było juz biletów. A koncert był zajebiaszczy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr 23 lut, 2011 
Offline

Dołączył(a): Cz 08 paź, 2009
Posty: 38
Lokalizacja: Poznań
Z biletami jest kijowo,bo przesłanie do Polski kosztuje tyle co bilet, czyli koło 30 EUR, ale miła Pani dorota Kowalczyk z polskiego Eventimu Dorota.Kowalczyk@eventim.pl
oferuje,że może sprowadzić te bilety w cenie niemieckiej, a przesyłka tylko 9 zeta! Wiec jak ktos jest chętny to piszcie do niej. Do zobaczenia w Berlinie! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 14 mar, 2011 
Offline

Dołączył(a): Cz 08 paź, 2009
Posty: 38
Lokalizacja: Poznań
Mam bilety w garści! Wyjeżdżam z Poznania 31.03 rano, czyli gdzies koło 10-tej, mam 2 wolne miejsca. Jesli ktos jedzie to moge zabrac. Mój tel to 609118457


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 14 mar, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 03 wrz, 2007
Posty: 1074
Lokalizacja: Gdańsk
Szczęściarz

_________________
Time is fleeting, you can't stop time
Hearts are beating, cause there ain't no time


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So 16 kwi, 2011 
Offline

Dołączył(a): Cz 08 paź, 2009
Posty: 38
Lokalizacja: Poznań
Sory,ze tak długo musieliście czekać na relacje, ale zarobiony byłem.
Byliśmy /ja i moja żona Renata, z którą notabene i nomen omen oraz viceversa pobraliśmy się dzień po 30-leciu w Pradze/, przeżyliśmy-było bomba, a kto nie był ten trąba!
To był był jeden z lepszych koncertów na jakich byliśmy. Na początek muszę jednak trochę ponarzekać. Po pierwsze primo-sala. A raczej salka, a właściwie salusia. U mnie na wsi Bjedronka jest wjenksza. Nie, wiem czy Marian się bał,ze nie będzie kompletu i wolał mieć komplet na małej sali niż mniej fanów na dużej. Ale myślę,że przyszłoby dużo więcej ludzi, niż tam. Może to jeszcze stare kompleksy z czasów jak im nie szło.
Po drugie secundo-żywiołowa germańska publiczność- ale o tym jeszcze później.
Przede wszystkim koncert był bardzo dobry muzycznie. Był tylko letko przesterowany, nie to co w Pradze-tam to makabra. Grali głównie nową ŚWIETNĄ dla mnie płytę, a ze staroci tylko Big In Japan, Jet Set, Dance with Me, Golden Feeling, Sounds Like a Melody, Monkey in the Moon /to sobie mogli darować, po koncert na tym siadł/ jedno coś co wiem co to było, A Victory of Love /który nie wiem czemu na siłę modernizują i za każdym razem wychodzi im to coraz gorzej, a tera-najgorzej/ i mój ulubiony Iron John, którego jak Marian powiedział nie grali od prawie 20-tu lat. Ale chyba na matematykę za często nie chodził, bo Prostytutka wyszła przecież w 1994, a nie chce mi się wierzyć,że od tego czasu nie grali go ani razu! Po wspaniałym wykonaniu The Things we've got to do myślałem,że już Forever Young nie zagrają, ale zagrali na koniec, choć gdyby nie zagrali nie byłoby niedosytu.
Marian był w doskonałej formie, nie to co w Pradze, gdzie widać było,ze miał co najmniej małą depreche. Tutaj doskonale, nawet te jego nieporadne dęsy wyglądały nieźle! Dynamit na scenie to może trochę na wyrost, ale nie za dużo. Bernard miał kilka niezłych wejść na klawiszach i dodawał sporo nowych wstawek-całkiem fajnych. No i zajebiaszczo zaśpiewał Call me Down! Według mnie był nowy perkusista, który nieżle walił w gary, ale Renata uważa, ze ten sam co w Pradze co wystapił w tym spiocho-pajacu, choć moim zdaniem ten teraz był wyższy i starszy. W zespole pojawiła się lasia- grała na gicie i klawiszach. Była mikrej postury, więc jak zakładała gitare, to prawie jej nie było zza niej widać :lol: Na tym koncercie widziałem najlepsze jak do tej pory wykonanie Sounds Like a Melody! Bernard dołożył gitesową wstawkę na bazie oryginalnej, taka na wersje extended, a wspomniana wyżej lasia dała taki wygar na gicie, że nie spodziewałem się, że w tak małej osóbce jest tyle energii! Odlot! Oszalałem! Normalnie u nas to wiara po takim wykonaniu toby rozniosła tą budę, a tam byłem jednym z niewielu skaczących! Ekspresyjnych Germanów Marian ożywiał tylko wtedy gdy zachęcał ich do klskania. U nas wycieczka ZBOWiDu dałaby większego czadu! Nie mogłem uwieżyć, bo zeszłe zimoś byłem w tym samym Berlu na koncercie OMD i tak wiara zachowywała się normalnie, czyli skakali, śpiewali i wymachiwali łapami. Nawet mówiliśmy z Renata, ze u nas wiara na koncertach tak nie wariuje, a tu teraz kompletnie co innego. Największa wtopa było jak po koncercie zaczęli skandować /to słowo na wyrost/ na bis-werwy starczyło im na około 2 minuty i gdy już milkli Marian uratował sytuację i wyszedł w ostatniej chwili, bo za chwile byłoby już cicho! A na bis było m in.moje uwielbiane Liebe ohne ende! Byłem jedynym skaczącym! Żenada! Po pierwszym bisie niektóre wulkany energii zaczęły wychodzić! Tymczasem Marian z Bernarden zagrali jeszcze repryze Dance with Me- takie anplakt :wink:
Podsumowując-bardzo dobry koncert jesli chodzi o muze i o wykonanie. Niecierpliwie sie juz na Wrześnie, choć trochę się boję darmowych koncertów. Do zobaczenia!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 17 kwi, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 29 gru, 2010
Posty: 108
to bernhard w takim razie jest w zespole???koncertuje z nimi??


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 17 kwi, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 03 wrz, 2007
Posty: 1074
Lokalizacja: Gdańsk
Bernhard czyt. Martin (Lister).
Bernd od 2003 r. niestety nie jest czlonkiem AV. Wpada tylko przy wiekszych uroczystosciach na piwo :D

_________________
Time is fleeting, you can't stop time
Hearts are beating, cause there ain't no time


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 17 kwi, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 08 wrz, 2007
Posty: 526
Lokalizacja: Mikołów
Beezon - baaardzo dobra recenzja, poczułem się jakbym był na tym koncercie :)

_________________
La Carne, La Morte E il Diavolo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 17 kwi, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 27 gru, 2007
Posty: 595
Bernhard to niemiecka pisownia imienia Martin. Dzięki za fajny tekst! :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 17 kwi, 2011 
Offline

Dołączył(a): Cz 08 paź, 2009
Posty: 38
Lokalizacja: Poznań
Po niemiecku to ja nyśt ferszteje, ja po polsku gawarit :lol:
Bernhard vel Martin spisywał się doskonale, a Marian widać to było wyraźnie był bardzo zadowolony z jego występu. Wygłupiali się zwłaszcza przy Call me down. Myślę,że może coś z tego jeszcze będzie :!:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 18 kwi, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 27 gru, 2007
Posty: 595
Mam nadzieję! Martin jest kapitalnym urozmaiceniem dla wokalu Golda.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 18 kwi, 2011 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 21 wrz, 2007
Posty: 1027
Lokalizacja: Marianowo
Beezon napisał(a):
pobraliśmy się dzień po 30-leciu w Pradze/, przeżyliśmy-było bomba, a kto nie był ten trąba!......

.....jedno coś co wiem co to było, A Victory of Love /który nie wiem czemu na siłę modernizują i za każdym razem wychodzi im to coraz gorzej, a tera-najgorzej/ i mój ulubiony Iron John, którego jak Marian powiedział nie grali od prawie 20-tu lat. Ale chyba na matematykę za często nie chodził, bo Prostytutka wyszła przecież w 1994, a nie chce mi się wierzyć,że od tego czasu nie grali go ani razu!



No cóż. U Ciebie Zbycho tez z matematyka nie najlepiej bo w pradze było 25 lecie a nie 30 jak napisałeś. No chyba że chodziło o 30 lecie pożycia narzeczeńskiego :)
Tak czy siak wybaczam ze wzgledu na swietną recenzje! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL